Witam Panie z Warszawy i okolic, zainteresowane profesjonalnym masażem i/lub seksem i/lub spędzeniem czasu w miłym towarzystwie (escort).

Jestem przystojnym, zadbanym i wykształconym 35-letnim dyplomowanym, doświadczonym masażystą. Podczas naszego spotkania staram się, abyś była nie tylko zrelaksowana, ale miała ochotę umówić się ze mną ponownie.

Gwarantuję nie tylko profesjonalny masaż, zgodny z oczekiwaniami (nie przekroczę granic, które ustalisz), ale też konwersację na odpowiednim poziomie (w trakcie masażu – tylko jeżeli sobie tego zażyczysz).

Mój reprezentacyjny wygląd sprawia, że mogę Tobie dotrzymać towarzystwa na wszystkich płaszczyznach Twojej aktywności zawodowej i prywatnej.

Seks ze mną również jest możliwy – w zakresie Twoich oczekiwań. Dla Ciebie mogę być zarówno czuły, romantyczny i delikatny, jak też namiętny i szalony. Moje pieszczoty Twoich miejsc intymnych, połączone z umiejętnością odnajdywania wrażliwych miejsc ciała kobiety sprawią, że „odpłyniesz” i będziesz chciała więcej i więcej… Ze mną masz szansę zrealizować pragnienia, o których być może nie chcesz rozmawiać ze swoim partnerem. I najważniejsze: w każdym momencie możesz powiedzieć STOP, ponieważ nie chcę przekroczyć granic, które Ty ustalisz. Dodam, że jestem zadbany i wydepilowany.

Dojeżdżam ze stołem do masażu – oczywiście dojazd jest GRATIS.

U mnie możesz liczyć na takt, wyczucie i doświadczenie w pełnym zakresie oferowanych usług.
Gwarantuję 100% dyskrecji !!!!!

Dostępny jestem zwykle przez 7 dni w tygodniu do późnych godzin nocnych (w nocy dzwoń do skutku):
tel. 787 87 07 07

Jesteś zadowolona ze spotkań ze mną?
Poleć mnie innym, a za każde polecenie Ty spotkanie 2h ze mną masz GRATIS :)
Oczywiście polecona osoba nie dowie się ode mnie o fakcie, że jesteś moją Klientką!


Treść wywiadu, jakiego udzieliłem jednej z warszawskich gazet:

Kasia: Spodziewałam się faceta w czarnej koszuli, z grubym łańcuchem na szyi, z sygnetami, a tymczasem mam przed sobą przystojnego, sympatycznego i uśmiechniętego blondyna.

Robert: Najważniejsze w tym, co robię, jest nie wyróżniać się z tłumu. Chodzi przede wszystkim o dyskrecję. Często odwiedzam klientki w domu i wścibscy sąsiedzi nie powinni mieć zbyt wielu podejrzeń.

Kasia: Robert, facet do towarzystwa, gigolo, nawet nie wiem, jam mam nazwać Twój zawód.

Robert: Po prostu masażysta. Przede wszystkim wykonuję masaże – ukończyłem profesjonalny kurs. Zresztą do klientek jeżdżę zwykle ze stołem do masażu.

Kasia: Jakie masaże cieszą się u ciebie największą popularnością?

Robert: Masaże relaksacyjne, relaksacyjno-intymne, rzadziej klasyczne. W przypadku masażu klasycznego klientki mają świadomość, że masaż ten, aby osiągnąć odpowiedni cel terapeutyczny, musi być robiony w serii 8-10 zabiegów. Częściej mam więc klientki, które czują się samotne w domu, czy to z powodu wyjazdu partnera, czy z powodu służbowego przyjazdu do Warszawy, i mają ochotę na jakiś relaks.

Kasia: W Twojej ofercie jest coś więcej niż masaże…

Robert: Tak, moja oferta obejmuje szeroko pojęte dotrzymanie towarzystwa. Może więc to być masaż relaksacyjny czy erotyczny, ale też wspólne wyjście do teatru, czy na jakiś bankiet, spędzenie razem wieczoru, nocy czy nawet wspólny wyjazd.

Kasia: Masaż erotyczny – brzmi intrygująco. Jak on wygląda? Czy są jakieś granice takiego masażu? Wiesz, o co mi chodzi?

Robert: Masaż erotyczny zwykle zaczyna się od masażu relaksacyjnego. Ma to na celu przyzwyczajenie klientki do mnie, mojego dotyku, jej rozluźnienie się. Po kilkudziesięciu minutach zaczynam również coraz częściej masować strefy erogenne, obserwując reakcje ciała klientki. Jeżeli klientka jest podniecona, masaż zaczyna się przeradzać w pieszczoty.

Kasia: I kończy się seksem?

Robert: To zależy od wielu rzeczy. Po pierwsze, jeżeli klientka na początku mi powie, że ma ochotę tylko na masaż, wtedy nie tylko nie ma seksu, ale też nie stymuluję stref erogennych. Po drugie – do seksu może dojść tylko wtedy, jeżeli wiem, że klientka tego ode mnie oczekuje.

Kasia: Czyli mówi ci – przeleć mnie?

Robert: Zdarzały mi się tego typu propozycje, aczkolwiek częściej zaczyna mnie po prostu dotykać.

Kasia: Mogę się domyśleć, jakiego miejsca dotyka.

Robert: Niekoniecznie – czasem zaczyna mnie głaskać po ręce, nodze, czasem przyciągnie moją głowę do swojej, ale dotykanie członka, czy wręcz jego pieszczenie, też się zdarza.

Kasia: I zaczynacie uprawiać seks czy najpierw ją pieścisz?

Robert: Mam bardzo duże doświadczenie w seksie oralnym i rzadko mi się zdarza nie doprowadzić w ten sposób kobiety do orgazmu – przewidziałem nawet rabat na taką sytuację. Zawsze staram się wyczuć, jaki rodzaj pieszczot sprawia kobiecie największą przyjemność. Wielu mężczyzn ten etap zaniedbuje, albo robi to bardzo krótko i nieumiejętnie.

Kasia: Pieścisz klientki na stole do masażu?

Robert: Różnie. To zależy od warunków lokalowych.

Kasia: Seks oralny masz nawet jako osobną pozycję w cenniku. Sporo masz takich zleceń?

Robert: Tak. Czasem klientka ma ochotę przeżyć orgazm bez pełnego stosunku. Dla wielu osób poddanie się seksowi oralnemu nie jest uznawane za zdradę.

Kasia: Zdarzyło ci się kiedyś, że mąż wrócił wcześniej do domu?

Robert: Nie, raz zadzwonił do mojej klientki, że wraca wcześniej, więc musieliśmy skrócić nasze spotkanie.

Kasia: A co byś zrobił, gdyby taka sytuacja się zdarzyła?

Robert: Zwykle podczas spotkania jest rozłożony stół do masażu, więc w razie czego po prostu robię masaż – a to nic złego. Mam nawet odpowiednie wizytówki przy sobie.

Kasia: Nie masz wyrzutów sumienia, że możesz zniszczyć czyjś związek?

Robert: Albo go uratować. Jest wiele kobiet, które mają w związku czy małżeństwie wszystko poza udanym życiem seksualnym. Ja potrafię zapewnić im to, czego im brakuje, a to z kolei powoduje, że przestają być sfrustrowane i bardziej doceniają to, co daje im partner. Z drugiej strony, gdyby każda kobieta była przez partnera traktowana tak, jak na to zasługuje, miałbym o połowę mniej klientek.

Kasia: Przyjmujesz też gdzieś u siebie?

Robert: Tak, w dyskretnym apartamencie w Centrum Warszawy.

Kasia: Częściej dojeżdżasz do klientek, czy przyjmujesz u siebie?

Robert: Najczęściej dojeżdżam – albo do klientek albo do hoteli, oczywiście ze stołem do masażu.

Kasia: Wspomniałeś na początku rozmowy, że oferujesz również towarzystwo. Na czym to polega?

Robert: Czasem klientka ma po prostu ochotę pogadać z kimś, kogo nie zna, wyżalić się, poprosić o poradę w różnych sytuacjach życiowych, albo nie chce iść sama na imprezę, spotkanie firmowe.

Kasia: Co spowodowało, że wykształcony facet, a takie sprawiasz wrażenie, zajął się taką branżą?

Robert: Lubię to, co robię, a całe życie miałem powodzenie u kobiet. Kiedyś bliska mi osoba powiedziała, może trochę w formie żartu, że skoro mam wiele partnerek, to może powinienem pomyśleć o zarabianiu w ten sposób. Myślę, że moją pracę najlepiej oddają słowa „Rób to, co lubisz, a nie będziesz musiał pracować”.

Kasia: Czy miałeś jakieś nietypowe zamówienia, zaskoczyło cię coś?

Robert: Na początku dziwiło mnie zamawianie mojego masażu przez mężczyzn dla swoich partnerek, tym bardziej, że często nie chodzi tylko o sam masaż. Oczywiście, również w takim przypadku staram się przed spotkaniem ustalić, jakich granic mam nie przekraczać. Swoją drogą, coraz popularniejsza jest w Polsce tzw. zdrada kontrolowana, cuckold – i mam coraz więcej zleceń tego typu.

Kasia: Z parami tez się spotykasz?

Robert: Tak, jednakże zawsze zaznaczam, że jestem hetero. Wielu mężczyzn kręci obserwowanie, jak zajmuję się ich partnerką – czy to ją masując, czy też uprawiając z nią seks.

Kasia: A jak wygląda kwestia wieczorów panieńskich?

Robert: Miewam też takie zlecenia, ale jeżeli już rozmawiamy o zleceniach od kilku klientek na raz, to częściej są to telefony od kobiet na tzw. babskich imprezach, które koło 1. czy 2. w nocy zaczynają mieć ochotę na męskie towarzystwo, seks.

Kasia: Przyjeżdżasz, a tam powiedzmy 5 kobiet – i co dalej?

Robert: Różnie. Podczas wieczorów panieńskich najważniejsza jest panna młoda i to jej robię najdłuższy masaż, a pozostałym dziewczynom wersję skróconą, aby każda, która ma ochotę na relaks, go dostała. Gdy z kolei mam zlecenie od kilku pań, one mają na początku ochotę trochę porozmawiać, pożartować, a ja wyławiam tę najbardziej nakręconą i zaczynam się nią zajmować, aby przełamać lody, podgrzać atmosferę. Zdarzyło mi się też, że czekały na mnie 3 rozebrane dziewczyny.

Kasia: I co, seks ze wszystkimi po kolei?

Robert: Różnie. Niektóre mają na to ochotę, inne wolą się przyglądać, a jeszcze inne udają, jakby mnie i całej sytuacji w ogóle nie było.

Kasia: Jesteś przystojny i zadbany, ale wiadomo, że są różne gusty. Zdarzyło się kiedyś tobie, że klientka przyszła i wyszła?

Robert: Nie, wprost przeciwnie. Wiele przyszło tylko na masaż, a w trakcie zapragnęły czegoś więcej. Ważne jest to, że moje klientki czują się przy mnie bezpiecznie i wiedzą, że w każdej chwili mogą powiedzieć: stop!

Kasia: A jak to wygląda w drugą stronę – gdy klientka ma ochotę nie tylko na masaż, a kompletnie się tobie nie podoba?

Robert: Każda kobieta, jeżeli jest zadbana, jest atrakcyjna.

Kasia: Masz wiele stałych klientek?

Robert: Tak, stałych i powracających. Zdarza się, że klientka ma ochotę na spotkanie po 2-3 miesiącach milczenia. Stałe klientki to dla mnie takie, które spotykają się ze mną nie rzadziej niż co 2-4 tygodnie. Mam tez wiele poleceń, co było dla mnie na początku dużym zaskoczeniem. Myślałem, że moje klientki fakt spotkań ze mną zachowują dla siebie, a jednak tak nie jest. Z drugiej strony za każde polecenie odpowiednio się rewanżuję.

Kasia: Zdarza Ci się, że któraś z klientek się w tobie zakocha?

Robert: Staram się nie dopuszczać do takich sytuacji, niemniej jednak oferuję usługi na najwyższym poziomie, więc zdarza się… Dla wielu Kobiet spotkanie ze mną jest pierwszą w życiu sytuacją, kiedy to Ona jest najważniejsza: spotkanie jest dla Jej przyjemności, masaż jest dla Jej przyjemności, seks i pieszczoty są dla Jej przyjemności – i nikt nie oczekuje od Niej rewanżu…

Kasia: Mi zakochanie w tobie nie grozi, bo jestem zaręczona, ale zaczynam się zastanawiać nad masażem – oczywiście tylko masażem.

Robert: Powiedz, kiedy ci pasuje – masz ode mnie gratis.

Kasia: Dziękuję za rozmowę.


Notatka dziennikarska o mnie z „Men’s Health” (10/2013):

mens_health_10_2013small

Pan do towarzystwa

Zamiast dzieci wolisz przyjemności? To jakoś można zrozumieć. Pytanie, czy na pewno chcesz taką pasję profesjonalizować?

Robert z Warszawy jest masażystą i panem do towarzystwa. Telefon podnosi po kilku sygnałach, po czym szybko informuje, że teraz jest zajęty. Czas znajduje dopiero następnego dnia rano. Jeśli chcesz stać się jego konkurencją, musisz wiedzieć, że komórkę należy odbierać o każdej porze dnia i nocy. „Czasami kobiety dzwonią około 2-3 nad ranem – mówi Robert. – Budzę się, biorę prysznic i jadę do klientki”.

Czym się zajmuje? Towarzyszy kobietom wszędzie tam, gdzie muszą pojawić się w męskim towarzystwie. Spotkania biznesowe, kolacja z dawno niewidzianymi znajomymi, wesela. Jednak jego głównym zajęciem jest masaż. „Z moich usług korzystają najczęściej kobiety ustawione życiowo, bizneswoman, osoby znane z mediów – przyznaje Robert. – Część z nich jest tak zajęta pracą, że nie ma czasu na życie prywatne. Inne są w stałych związkach, choć brakuje im czułości”.

Wszystko zaczyna się od masażu relaksującego, który rozluźnia mięśnie. Jak spotkanie potoczy się dalej, zależy od oczekiwań klientki, techniki masowania oraz sposobu prowadzenia rozmowy. Stawki są jasne i z góry ustalone. Za masaż relaksacyjno-intymny trwający prawie 2 godziny – 200 złotych. Cała noc? 800 złotych. Dzień wspólnego wyjazdu na wakacje to już 1000 zł, nie licząc oczywiście kosztów samego pobytu. Poza tym rabaty i możliwość wykupienia karnetu. Robert nie mówi nic o zdradzanych mężach, którzy polowali później na niego na ulicy. Zresztą sam od razu zaznacza, że w sprawianiu komuś przyjemności nie widzi nic złego. „Moje usługi wręcz pomogły wielu parom – zaznacza. – Z jednej strony kobiety doceniają stabilizację, którą mają w domu, a przyjemności szukają u mnie. Z drugiej mam wiele par, które przychodzą do mnie razem. Ja zajmuję się paniami, a panowie mogą jedynie popatrzeć. I bardzo im się to podoba”.


Poniżej kilka opinii o mnie z jednego z portali (zainteresowanym przekażę adres strony, na której są te opinie):

Anastasia

Dziewczyny! Polecam Wam spotkanie z Robertem każdą komórką mojego ciała, która eksplodowała od jego dotyku.
Przez telefon wita głos, od którego ciarki przechodzą po plecach, w drzwiach przystojny, uśmiechnięty blondyn, a ja rumienię się jak pensjonarka. Wystarczyła jednak chwila rozmowy, a ja śmieję się w duchu sama z siebie i kładę nago na stole do masażu. Nadal jednak nie wiem czy będę się w stanie zdecydować na coś więcej niż na masaż. Zaczyna się część relaksacyjna, a moje ciało coraz bardziej pragnie części erotycznej, podczas której nabieram ochoty na pieszczoty oralne i przeżywam trwający pół godziny megaorgazm. Teraz już mam ochotę na wszystko!!! Robert kocha się ze mną na początku delikatnie, później namiętnie cały czas nie pozwalając mi zapomnieć, że to ja ustalam reguły gry i to moje potrzeby są tu najważniejsze. Tak dla mnie wygląda idealny seks. Dzięki Robert. Było cudownie.


dariusz3200

Byliśmy razem z moją kobietą przeżyła totalny odlot wspominamy to do dziś


MoniqueWarszawa

Robert… Dziękuję…
Nie wiedziałam, że moje ciało potrafi tak reagować… Najlepsze pieszczoty oralne jakie miałam w życiu… Twoje delikatne usta i delikatny język… I to wyczucie… Na samo wspomnienie dostaję dreszczy…


MELADY

O Robercie, jego zmysłowym głosie, ciepłym spojrzeniu, łobuzerskim uśmiechu, elektryzującym dotyku można pisać i pisać… Ale to tylko słowa… Dlatego… Dziewczyny, telefony w dłoń i na własnej skórze poczujcie tę magię…


Karola

Była impreza w domu jednej z koleżanek. Trochę wypiłyśmy i jedna z nas zaczęła dla zabawy szukać w internecie faceta do wynajęcia. Chciałyśmy się trochę pośmiać, pożartować. Czekałyśmy na Roberta prawie godzinę, ale było warto! Ja akurat otworzyłam drzwi i przede mną stał przystojny, zadbany, uśmiechnięty facet. Usiadł z nami, kilka minut zabawnej rozmowy, podczas której kilka razy z jednej strony potrafił ciętym językiem ripostować nasze zaczepki, a z drugiej strony wykazał się przy tym dużym taktem. Atmosfera całkowicie się rozluźniła i nawet nie wiem kiedy Robert zaczął pieścić jedną z moich koleżanek. Alkohol na pewno pomógł w tym, że wszystkie przestałyśmy odczuwać wstyd. Moje wrażenia z jego pieszczot niesamowite – 2 orgazmy, do tego oba przy moich przyjaciółkach! Nie zdecydowałyśmy się na nic więcej ponad pieszczoty – może ze względu na świadomość, że żadna z nas nie jest z Robertem sama. Niemniej jednak zdecydowanie polecam Roberta i jego język ;)


Czarnooka

Jestem pod wrażeniem. Piękne oczy, uśmiech i dłonie. Jeszcze nikt mnie tak nie pieścił. Jeszcze nikt się tak ze mną nie kochał. Robert, uzależniasz.


Grubaska

Przystojny facet, namiętny i doświadczony kochanek, wie jak dogodzić kobiecie i robi to z niesamowitym wyczuciem. Przyznam, że to moje pierwsze spotkanie tego typu, długo się wahałam, ale nie żałuję wyboru. Pierwsze kilka sekund z Robertem rozwiało moje wszelkie obawy. Jest cudownym mężczyzną, z którym noc minęła niesamowicie szybko. Jest facetem, z którym bez obaw można się pokazać – szarmancki, kulturalny, znający savoir-vivre. Masaż w jego wykonaniu jest czymś, czego się nie zapomina – wspaniały relaks i jednocześnie coraz większe podniecenie. A sex z Robertem to coś, o czym można by napisać wiele stron. Jego ciepła osobowość sprawia, że kobieta czuje się przy nim bezpiecznie i traci wszelkie opory, hamulce, wie iż może sobie pozwolić na wszystko…


LaBelle

Pierwsze, co zwraca uwagę, to piękny głos przez telefon. Potwierdzeniem tego głosu jest przystojny blondyn o pięknym ciałku i przepięknych zadbanych dłoniach z długimi palcami. Świeczki, nastrojowa muzyka i masaż, przy którym ciarki przechodzą przez ciało. Z jednej strony jest to rzeczywiście profesjonalny masaż, a z drugiej – dotyk, na który nie da się powstrzymać reakcji ciała. Naturalnym dopełnieniem masażu jest seks – nabrałam na niego ochoty, pomimo że wybierając się do Roberta zdecydowana byłam tylko na masaż. A seks? Pierwszy raz w życiu to ja byłam w centrum uwagi. Pierwszy raz w życiu facet wkładając delikatnie członek patrzył na moją reakcję. Pierwszy raz w życiu facet reagował na każdy mój ruch, głos, mimikę twarzy…


shygirl

Jestem pod takim wrażeniem, że aż brak słów. Często chodzę na masaże, ale takiego jeszcze nigdy w życiu nie miałam. Jest niezwykły, żadna część ciała nie pozostanie w nim pominięta. Wystarczy spróbować raz, a będzie się chciało jeszcze więcej…


samotna-zona

Zastanawiam się tylko nad jednym, czy następnym razem uda się też coś więcej niż tylko masaż erotyczny i pieszczoty oralne… w tym jest Boski – nie doświadczyłam jeszcze czegoś takiego. W dodatku ma gest i takt nie tylko przed, ale i PO wszystkim… tak jak tu jedna z pań napisała – można się zakochać.


Lidzia

Wow…! Robert jest tym na którego czeka się całe życie. Jeśli chcecie „do krainy rozkoszy” to właśnie z Robertem. Delikatność, czułość oraz dużo ciepła i pełen profesjonalizm to jest to co Robert może Ci dać. Niesamowity facet, a co najważniejsze nie liczy się dla niego czas tylko jakość spotkania. Wie czego kobieta potrzebuje i potrafi się nią zająć. Duży podziw i polecam Roberta wszystkim ‚zestresowanym’ paniom. Bardzo pozytywna energia i miłe chwile z Robertem pozostaną na długo. Warto skorzystać… Pozdrawiam


Monisia83

Wymarzony kochanek! Wspaniały masaż, a sex z nim to coś niesamowitego. Jest namiętny i doskonale potrafi robić to co trzeba we właściwym czasie. Polecam


IgaZ

Kilka miesięcy czekałam, aż mój mąż wyjedzie, żeby móc zaprosić Cię ponownie. Było cudownie!!! Dotyk Twoimi ciepłymi dłońmi wywołuje gęsią skórkę. Nie ma wspanialszego relaksu od Twojego masażu.


KamiKa

Polecam Roberta! Miałam ochotę na masaż relaksacyjny i jestem w 100% usatysfakcjonowana. Lubię masaże i nie był to pierwszy w moim życiu ale zaryzykuje stwierdzenie ze najlepszy. Robert w to co robi wkłada nie tylko duże umiejętności ale tez wiele czułości. Mam partnera i przez to nie chciałam seksu i Robert całkowicie to zaakceptował. Mogłam się wiec czuć całkowicie swobodnie. Polecam wszystkim kobietom które maja ochotę na relaks w granicach wcześniej ustalonych.


Mistress

Facet wie co robi, a jego dłonie doprowadzają nie tylko do rozluźnienia, ale czystej przyjemności na najwyższym poziomie. Polecam szczerze i żałuję, że tak rzadko bywam w Polsce.


Kitka

Czegoś takiego jeszcze nie przeżyłam! Jeżeli przeniesiesz się do Gdańska, będę Twoją stałą klientką! Dziewczyny, dzwońcie! Wspaniały masaż, wspaniałe pieszczoty, wspaniały seks, wspaniała delikatność i wyczucie „po” i do tego niesamowita wiedza i inteligencja!


Emka

Wybrałam opcję „na życzenie”.

Powiem wprost – niesamowite pocałunki, niesamowite pieszczoty, niesamowity seks…

Trochę już w życiu przeżyłam i nie pamiętam, kiedy było mi tak dobrze.

Szkoda tylko, że nie mogę się w Tobie zakochać, ale już się cieszę na obiecany gratisik


IgaZ

Chyba najlepszy masaż, jaki kiedykolwiek miałam :)

Polecam wszystkim!

Na 100% zdecyduję się na kolejny

  • About me